plakatsekap mini 1projekt z klasaherb rpszkoła bez przemocyszpz logo1Szoła Równych Szans

Miszkolc

Ostatnio wiele u nas w szkole się dzieje. Jednym z dużych i ważniejszych wydarzeń jest to, że nasza szkolą została zaproszona do Miszkolca, czyli na Węgry, na zawody sportowe. Wyjazd trwał trzy dni, od 23.03 do 25.03. 2015 roku. Naszą szkołę w Miszkolcu reprezentowali: Dominika Bartoszek, Dolores Bartoszek, Dawid Adamik, Paulina Adamczak, Patryk Wilk i Radosław Sowiecki, opiekunami były: wicedyrektor Pani Basia Rogólską oraz Pani Joanna Zając. Wyjeżdżaliśmy przed 8 rano a na miejscu byliśmy około 16. Zostaliśmy ciepło i smacznie przywitani, pisze smacznie, dlatego, że na obiado-kolacje zostały nam podane langosze, dla nas nieznane danie, ale za to, jakie dobre. Po udaniu się do pokoju i odsapnięciu przez chwilę, nie chcąc marnować ładnego wieczoru, udaliśmy się na wycieczkę po Miszkolcu. Rano po śniadaniu udaliśmy się do Węgierskiego ZOO. Nie ukrywam, że najbardziej podobały nam się misie, które dały przed nami świetny pokaz, bo zaczęły się wygłupiać. Było śmiesznie! Gdy nasze zawody się zaczęły, wyruszaliśmy na wyznaczoną nam trasę, aby wykonać zadania, które trzeba było zrobić najszybciej i najlepiej. Trasa liczyła około 5km i były 3 zadania. Wykonaliśmy wszystko szybko i sprawnie, bez żadnej przerwy. Zwiedziliśmy także jaskinie, w której trzeba było znaleźć jak najwięcej przedmiotów z czasów średniowiecza, później rozwiązywaliśmy mini test, oglądaliśmy źródełko wody aż w końcu… meta! Odpoczęliśmy i czekając na werdykty zawodów, wygłupialiśmy się na 3 piętrowym placu zabaw, nie ukrywam ze był niezły ubaw. Podczas odczytywania werdyktu, nie ukrywamy ze mało zrozumieliśmy, ale na pewno wiemy, że walka była tak zacięta, że komisja postanowiła wyróżnić wszystkie drużyny. Koniec końców jak już pisałam wszystkie drużyny dostały dyplom wyróżnienia i podziękowania za wyścig.  Po zawodach wróciliśmy do ośrodka na obiad i odpoczynek, potem zostaliśmy zaproszeni na zwiedzanie zamku. Bardzo nam się podobał, było świetnie, zrobiliśmy dużo zdjęć, które zostaną zamieszczone na stronie internetowej naszej szkoły. Po zwiedzaniu mieliśmy kolacje i czas dla siebie a wiec udaliśmy się do sklepu i na spacer. Wieczorem, z niechęcia pakowaliśmy się, bo tak bardzo nam się podobało w Miszkolcu ze nie chcieliśmy wyjeżdżać. Chcę wspomnieć o naszym kierowcy, który dowiózł nas do Miszkolca, Pan Krzysztof, bardzo go polubiliśmy, mamy nadzieje, że on nas też. Pan Krzysztof towarzyszył nam w każdym spacerze i zresztą na zawodach też, był, jak taki nasz trzeci opiekun. No i w ostatnim dniu jeszcze zostaliśmy zaproszeni na zajęcia do szkoły, która organizowała cale przedsięwzięcie, byliśmy na zajęciach plastycznych. Malowaliśmy na płótnie oraz swoim sposobem malowaliśmy jajka ze względu na zbliżające się święta. Potem tańczyliśmy taniec, którego węgierscy uczniowie szybko nas nauczyli. Po wszystkim zostaliśmy zaproszeni na obiad. Ze smutnymi minami wyjechaliśmy z Miszkolca. Na miejscu w Katowicach byliśmy około 21. Podziękowaliśmy sobie za te fajnie spędzone trzy dni. Bardzo fajny wyjazd, podobało nam się tak bardzo, że gdyby ktoś nam zaproponował jeszcze jeden taki wyjazd z pewnością, bez mrugnięcia okiem zgodzilibyśmy się. Świetne wydarzenie i jeszcze lepsze wspomnienia.    

                      Paulina

 

Jesteś tutaj: Home Strefa ucznia Miszkolc